Styl nie jest czymś, co kupuje się w sklepie. Nie jest też czymś, co można komuś ukraść czy bezrefleksyjnie skopiować. Styl to odbicie Ciebie – Twojego charakteru, doświadczeń, emocji i tego, jak postrzegasz siebie i świat.
Zanim więc zaczniesz się zastanawiać, „co do mnie pasuje?”, lepiej zacznij od pytań:
- Jaka jestem?
- Co chcę powiedzieć światu o sobie?
- W jakich okolicznościach czuję się najlepiej?
- Czy akceptuję siebie taką, jaką jestem dzisiaj?
Mocna świadomość siebie to klucz do wypracowania własnego stylu. Jeśli nie znam siebie, staję się podatna na modę – na to, co narzuca mi świat, koleżanki, trendy. Ale moda to stan przejściowy. Styl to coś więcej – to sposób, w jaki trwasz.
Styl zaczyna się od akceptacji siebie
Ubiór to coś więcej niż tylko warstwa materiału. To sposób komunikowania się z otoczeniem i ze sobą. Jeśli nie czuję się dobrze we własnym ciele, żaden strój mi w tym nie pomoże. Nie da się zakryć tego, co w środku.
Teraz pozwól na małą prywatę – przez większość życia nie musiałam się zastanawiać nad tym, co jem i czy będzie dla mnie rozmiar w sklepie. Byłam szczupła, wszystko leżało na mnie świetnie niezależnie od pory. Ale potem moje ciało się zmieniło. Zaczęłam zmagać się z jelitem drażliwym i zaburzeniami czynnościowymi przewodu pokarmowego.
Dziś nie mogę przewidzieć, jak będę czuła się danego dnia. Czasem mój brzuch wygląda tak, jak zawsze, a innym razem jest wzdęty tak bardzo, że dopasowane rzeczy odkładam na bok. Ale to wciąż ja. Ta sama Ala. Tak samo wartościowa.
Teraz to wiem, potrafię słuchać siebie, swojego ciała i nie karać się za gorszy dzień. Kiedyś tego nie wiedziałam i miałam ogromną niezgodę z tym jak wyglądam, a dokładając do tego ówczesne problemy w pracy kompletnie czułam się bezwartościowa i gorsza.
Jak się miał do tego wszystkiego mój ubiór? Przeskocz proszę do kolejnego akapit

W jaki sposób wyrażam siebie poprzez ubiór?
Moje modowe wybory to balans pomiędzy ponadczasową elegancją a wyrazistymi akcentami. Inspiruję się stylistyką wypracowaną przez Chanel i Diora – prostotą krojów, jakością materiałów, niewymuszoną klasą, którą da się wyczuć nawet w najprostszych zestawach.
Uwielbiam francuski styl – minimalistyczny, ale zawsze z tym jednym detalem, który przyciąga uwagę. Jednak klasyka bez mocnego akcentu to dla mnie za mało. Obok oversize’owych marynarek, tweedowych kompletów i stonowanych kolorów znajdziesz w mojej garderobie masywną biżuterię w stylu Schiaparelli – formy, które dodają charakteru, złote zdobienia, które przełamują surowość ubioru.
Moja estetyka to odbicie mojej natury. Na pierwszy rzut oka jestem spokojna – i rzeczywiście, w codziennym życiu często taka jestem. Ale mam w sobie pierwiastek szaleństwa, który ujawnia się wtedy, gdy czuję się naprawdę swobodnie (uwielbiam tańczyć, śpiewać i śmiać się do rozpuku!). To dlatego nie potrafię ograniczyć się do czystej klasyki – potrzebuję w niej elementu zaskoczenia, odrobiny ekstrawagancji, która zdradza, że pod tą spokojną fasadą kryje się coś więcej.
Jak znaleźć swój styl i nie zgubić siebie?
Jak już wiesz, styl to nie kwestia trendów, to efekt pracy nad sobą. Musisz zacząć od wnętrza, a dopiero potem zająć się tym, co na zewnątrz. Jak to zrobić? Mam dla Ciebie kilka wskazówek:
1. Zacznij od siebie, nie od trendów
Twój styl nie powinien zaczynać się od wizyty w galerii handlowej. Zanim pomyślisz, czego brakuje Ci w szafie, pomyśl, czego brakuje Ci w życiu. Jak chcesz się czuć?
2. Obserwuj, co Ci służy
Które ubrania sprawiają, że masz lepszy dzień? Co zakładasz, gdy chcesz poczuć się silna? A które rzeczy, choć modne, wcale nie sprawiają, że czujesz się sobą?
3. Nie zmuszaj się do czegoś, co nie jest Twoje
To, że coś wygląda świetnie na innej osobie, nie znaczy, że sprawdzi się u Ciebie. Inspiruj się, ale nie kopiuj na siłę.
4. Pozwól sobie na zmienność
Nie musisz mieć jednego, określonego stylu na całe życie. Możesz być dynamiczna, elastyczna, dostosowywać swój wygląd do emocji, do dnia, do nastroju. Styl to nie sztywna rama, ale przestrzeń do eksperymentowania.
To daje Ci czas na refleksję i chroni przed automatycznym „tak”, którego bardzo często zapewne żałujesz.
5. Słuchaj siebie, a nie tylko mody
Moda przemija. Twoja tożsamość zostaje. Nie pozwól, by ubrania, które nosisz, zmieniały Cię w kogoś, kim nie jesteś.

